Deser jaglany

deser jaglany

 

Deser jaglany z musem truskawkowym

– aksamitny, kremowy, pyszny i super zdrowy 🙂

 

Ponieważ sezon na truskawki trwa, postanowiłam wykorzystać te wspaniałe sezonowe owoce do zrobienia czegoś wyjątkowego, a zarazem prostego. Deser jaglany świetnie nadaje się na energetyczne pierwsze lub drugie śniadanie, czy lekką kolację 🙂

A zatem do dzieła 🙂

 

Składniki na 2 porcje:

1/2 szklanki suchej kaszy jaglanej

1 i 1/4 szklanki gorącej wody

1 łyżka oleju kokosowego

1 dojrzały banan

1 łyżka miodu

2 garście truskawek

płatki migdałów

 

Do rondelka wsyp kaszę i delikatnie podpraż na małym ogniu. Kiedy zacznie wydobywać się z niej orzechowy zapach, przesyp kaszę na sitko i opłucz pod bieżącą wodą. Ponownie wsyp kaszę do rondelka, zalej wrzątkiem i  gotuj pod przykryciem, aż będzie całkiem miękka. Jeżeli kasza okaże się zbyt sucha, podlej ją jeszcze trochę gorącą wodą.

Do ugotowanej kaszy dodaj łyżkę oleju kokosowego, banana i miód. Zblenduj wszystko na gładką masę. Przełóż do pucharków.

Zmiksuj truskawki i polej musem masę jaglaną. Posyp wszystko płatkami migdałów i… zajadaj 🙂

 

Radość dla kubków smakowych i brzuszka 🙂

Smacznego!

 

Czym zastąpić niezdrowy cukier?

Czy wyobrażasz sobie życie bez cukru? Trzeba przyznać, że cukier wielu potrawom nadaje niesamowity smak. Bo jak na przykład nie posłodzić naleśników, budyniu czy domowego ciasta? Łakocie często poprawiają nam nastrój i po prostu uprzyjemniają życie 🙂

Jednak rafinowany biały cukier nie tylko źle wpływa na nasze zdrowie, ale również na psychikę. Uzależnia, powoduje rozdrażnienie, nerwowość…i tycie. Już niebawem dokładnie opiszę jego działanie na organizm, a na razie proponuję zdrowe zamienniki 🙂 Coraz, szalejąc w kuchni, odkrywam nowe słodzidła, które skutecznie wyparły „białą truciznę”.

Czym zatem zastąpić cukier?

 

Syrop z agawysyrop z agawy

Produkowany w Meksyku z niektórych gatunków agawy. Wyciśnięty z rdzenia agawy sok zostaje przefiltrowany, następnie podgrzewany w celu przeprowadzenia hydrolizy węglowodanów w cukry. Ten skoncentrowany sok przypomina trochę rzadszy miód. Jego barwa waha się od jasnej po ciemną.

Jest około trzykrotnie słodszy od cukru, natomiast jego indeks glikemiczny jest około pięciu razy niższy od miodu. Bardzo dobry zamiennik cukru, jednak należy stosować go z umiarem ze względu na wysoką zawartość fruktozy, która nie najlepiej wpływa na nasze zdrowie.

W smaku przypomina dobrej jakości pyszny miód. Świetnie nadaje się do naleśników, deserów, a ze względu na bardzo dobrą rozpuszczalność w wodzie także do napojów.

Zazwyczaj dostępny w plastikowych butelkach z dozownikiem. Można kupić go w sklepach ze zdrową żywnością, coraz częściej spotykany również w marketach.

 

Stewiastewia

Zielona roślina określana mianem zioła słodowego lub miodowego. Jej liście są około 35 razy słodsze od cukru, a przy tym prawie nie ma kalorii 🙂

Spożywanie stewii jest całkowicie bezpieczne dla zdrowia, nie podnosi poziomu cukru we krwi, nie uczestniczy w procesie odkładania się tkanki tłuszczowej, nie powoduje próchnicy zębów. Wykazuje pewne właściwości lecznicze: obniża ciśnienie krwi, korzystna przy cukrzycy typu 2, działa antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo. Jest bardzo wydajna, odporna na wysoką temperaturę, nie ulega fermentacji.

Co do smaku, nie za bardzo mi odpowiada. Jest trochę goryczkowaty i dość specyficzny, określany przez wielu jako „dziwny”. Tym naturalnym słodzikiem można posłodzić zarówno przetwory, jak i napoje czy desery. Nie jest polecana do wypieków, gdyż pod wpływem pieczenia zamienia się w karmel, nie dodaje ciastom kruchości.

Stewia dostępna jest w postaci proszku, tabletek, płynu lub ususzonych liści, z których przygotowuje się wywar. Dostępna w sklepach ze zdrową żywością, czasami w marketach.

 

Ksylitolksylitol

Zwany alkoholem cukrowym, pozyskiwany z drzewa brzozy.

W przeciwieństwie do glukozy, sacharozy czy fruktozy nie fermentuje w przewodzie pokarmowym. Posiada ponad 14-krotnie niższy indeks glikemiczny od cukru i prawie dwa razy mniej kalorii. Wskazany dla osób odchudzających się, diabetyków, insulinoopornych, ze złą tolerancją glukozy. Jest bardzo korzystny dla zębów, gdyż redukuje płytkę nazębną i mineralizuje zęby. W naszym domu stale gości w naturalnych pastach do zębów.

W kuchni można używać go praktycznie do wszystkiego, gdyż w smaku przypomina cukier i jest w 100% tak słodki jak on.

Można go kupić w postaci białej, krystalicznej substancji w sklepach spożywczych, marketach, sklepach ze zdrową żywnością. Jedyną jego wadą jest dość wysoka cena.

 

Miódmiód II

Wytwarzany głównie przez pszczoły z nektaru roślin miododajnych i niektórych wydzielin występujących na liściach drzew iglastych. Wyróżnia się miody: nektarowe (kwiatowe), spadziowe, mieszane (nektarowo-spadziowe lub spadziowo-nektarowe). Wartość kaloryczna w 100 g miodu waha się w granicach 320 – 330 kcal.

Miód jest cennym produktem odżywczym, zwłaszcza dla osób wyczerpanych fizycznie czy umysłowo. Ten słodki specyfik obniża ciśnienie, poprawia krążenie, chroni wątrobę, stymuluje produkcję czerwonych krwinek i hemoglobiny. Działa antybakteryjnie, przeciwzapalnie i oczyszczająco. U dzieci wzmaga rozwój umysłowy i zwiększa odporność na choroby. Posiada mikroelementy, witaminy i substancje o charakterze hormonalnym.

Stosowany do deserów, napojów, sosów czy rozmaitych potraw (których temperatura nie przekracza 40 stopni) wspaniale osładza, zachowując przy tym swoje właściwości odżywcze.

Najlepiej kupować go od zaufanego pszczelarza, gdyż ten dostępny w marketach bardzo często jest „oszukany” – można w nim znaleźć cukier lub syrop malinowy.

 

Melasamelasa

Zwana „czarnym złotem” lub „czarnym cudem przyrody”.

Melasa z buraków cukrowych jest odpadem powstałym przy produkcji cukru kryształu. Bogata w witaminy i minerały (głównie żelazo) ma postać ciemnobrązowego, gęstego syropu. W smaku jest lekko kwaskowa. Stosowana głównie do produkcji alkoholu, drożdży piekarniczych i kwasów (cytrynowego, szczawiowego).

Melasa z trzciny cukrowej wytwarzana jest z łodygi trzciny cukrowej w procesie produkcji cukru trzcinowego. Jest zdrowsza niż ta z buraków. Zawiera zdecydowanie mniej kalorii niż cukier. Jest bogatym źródłem żelaza i wapnia, a także magnezu, potasu, cynku, witamin z grupy B. Sprawdza się dobrze jako dodatek do marynat, napojów czy wypieków.

Melasa z karobu wytwarzana jest ze strąków chleba świętojańskiego, jest najzdrowszą z melas. Ma pozytywny wpływ na układ odpornościowy, serce, stawy. Dobroczynnie działa na układ nerwowy i krwionośny. Jest źródłem witamin, minerałów. Ma słodki, karmelowy smak. Można dodawać ją do napojów, jogurtów, deserów, wypieków.

Melasa pod względem wartości odżywczych jest najlepszym zamiennikiem cukru. Jednak mi jej specyficzny smak nie odpowiada. Można kupić ją w sklepie ze zdrową żywnością.

 

Suszone daktyledaktyle

Owoce najstarszego i prehistorycznego drzewa owocowego na świecie – daktylowca.

Bogate w błonnik, witaminy, minerały, a także przeciwutleniacze i salicylany. Daktyle doceniają szczególnie sportowcy, gdyż dostarczają właściwości odżywczych, są źródłem energii podczas intensywnego wysiłku, a także uzupełniają niedoboru potasu i glikogenu po wysiłku. Te słodkie owoce łagodzą również skutki menopauzy, regulują ciśnienie, korzystnie wpływają na serce, a dzięki wysokiej zawartości błonnika pomagają w zaparciach. Mimo tego, że są bardzo słodkie nie podnoszą poziomu cukru we krwi. Chyba jedynym ich minusem jest wysoki indeks glikemiczny, który nie sprzyja cukrzykom.

Można zrobić z nich syrop nadający się do słodzenia napojów, krem daktylowy przydatny do wypieków i przetworów, czy po prostu suszone owoce dodać do musli, owsianki, jaglanki.

Najlepiej kupować trochę droższe daktyle ekologiczne. Mamy wówczas pewność, że nie były naszpikowane konserwantami i siarczanami. Dostępne niemalże w każdym dużym sklepie spożywczym, markecie i sklepie ze zdrową żywnością.

 

Syrop klonowysyrop klonowy

Wytwarzany z soku pozyskiwanego z pnia klonu. Produkowany w Kanadzie i niektórych rejonach USA.

Bogaty w sole mineralne, witaminy z grupy B, niacynę, biotynę oraz kwas foliowy. Ma 15 razy więcej wapnia i 10 razy mniej słodu niż miód. Jest mniej kaloryczny niż cukier. Niestety, ze względu na wysoką zawartość sacharozy nie jest wskazany dla cukrzyków i przy kandydozie. Ma bursztynową barwę, słodki smak i delikatny aromat.

Świetnie sprawdza się jako polewa do naleśników, gofrów, deserów, ciast czy owsianki. Dostępny w marketach, większych sklepach spożywczych i oczywiście sklepach ze zdrową żywnością.

 

 

 

Moja rodzina najczęściej wybiera miód do słodzenia herbaty, jako polewę do owsianki czy jogurtu naturalnego. Do naleśników, placuszków dyniowych czy jaglanych moje dzieci decydują się na syrop klonowy, czasami syrop z agawy. W musli i zbożowych batonikach rządzą daktyle. Ksylitolem dosładzamy domowy budyń.

A czym Ty osładzasz swoje potrawy?

 

10 sposobów na odporność !

tabletki

 

Temperatura panująca za oknem jest bardzo sprzyjająca. Pada deszcz, wieje wiatr, stojąc w sklepowej kolejce jakaś pani kicha nam na plecy. Ciało nie jest przyzwyczajone do zmiany pory letniej, słonecznej na jesienną i zachmurzoną. No tak, tylko komu to wszystko sprzyja…? Oczywiście wirusom, które rozprzestrzeniają się w kosmicznym tempie. Widać to po długości kolejek w aptekach.

Dlatego warto jak najszybciej zadbać o swoją odporność. Czy już jesteś przeziębiony, czy dopiero Cię to spotka, nie czekaj biernie aż dostaniesz receptę na super syrop z apteki, w którym znajdziesz benzoesan sodu, aromaty, cukier i odrobinę soku z malin.

Podaje 10 naprawdę skutecznych i sprawdzonych metod na

wzmocnienie systemu immunologicznego.

Najlepiej stosować wszystkie każdego dnia, jednak wdrożenie choć kilku zaleceń zdecydowanie poprawi Twoją odporność.

 

1. Poranny energetyk

Często nie zdajemy sobie sprawy jak zbawienny wpływ na nasz organizm ma ten prosty w przygotowaniu i niedrogi napój – szklanka ciepłej wody z cytryną i imbirem.

Zaraz po przebudzeniu, do szklanki wrzuć kawałek drobno pokrojonego korzenia imbiru i zalej gorącą wodą, po czym wciśnij około łyżkę soku z cytryny. Lekko przestudzone pij zamiast porannej kawki na pusty żołądek 😉

Ciepła woda z imbirem rozgrzewa organizm i pobudza do intensywnego dnia, natomiast cytryna oczyszcza ciało z toksyn i odkwasza.

 

2. Witamina słońca.

Absolutnie niezbędna dla naszego zdrowia witamina D, którą często podajemy dzieciom, zapominając o sobie. Niedobór witaminy D jest jednym z najczęstszych niedoborów składników odżywczych. I nie ma co się dziwić, kiedy na dworze jest szaro i ponuro. Jej niedostatek nie tylko przyczynia się do krzywicy, chorób serca czy cukrzycy, ale także znacznie osłabia układ odpornościowy odpowiedzialny za zwalczanie dolegliwości zapalnych. Odpowiada także za nasz stan emocjonalny i samopoczucie.

Zaleca się przyjmowanie wit. D od września do kwietnia w ilości:

800 – 2000 IU/dobę dla osób dorosłych

600 – 1000 IU/dobę dla dzieci 1-18 lat

Suplementacja zależy od masy ciała i stanu zdrowia. Dobrze jest zbadać poziom witamy D i wówczas dostosować dawkę. Witaminę należy przyjmować po posiłku.

 

3. Słodkie co nieco.

Miód jest jedną z najcenniejszych substancji odżywczych jakie daje nam natura. Jego właściwości bakteriobójcze i uodparniające znane są od 4 tysięcy lat. Dlaczego więc my mielibyśmy nie korzystać z tego słodkiego specyfiku? Dość że smaczny, to jeszcze zdrowy – trudno o lepsze połączenie. Bogaty w witaminy, enzymy i związki mineralne jest idealnym zamiennikiem niezdrowego cukru.

Dodany do herbaty, owsianki czy kaszy jaglanej smakuje znakomicie. Pamiętajmy przy tym, że miód podgrzany do 50 st. C traci większość enzymów, a przy 60 st. C praktycznie giną jego właściwości lecznicze.

 

4. Antybiotyk XXI wieku.

Propolis, inaczej kit pszczeli posiada około 300 substancji, w tym: witaminy, substancje lipidowe, biopierwiastki, biotyki. Ma właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne, antywirusowe, antygrzybicze, przeciwpierwotniakowe, znieczulające i regenerujące. Zwalcza gronkowca złocistego, paciorkowce, pierwotniaki, wirusa grypy i wiele innych. Ma dużo szersze zastosowanie niż antybiotyk.

Na osłabioną odporność warto przygotować nalewkę: 30 kropel propolisu, łyżka miodu, szklanka letniej, przegotowanej wody.

Na ból w gardle pomoże propolis w aerozolu, którym spryskujemy jamę ustną. Stosuję od lat, a w okresie przeziębień mam przy sobie w torebce.

 

5. Pokarm życia.

Znane i stosowane już w Starożytnych Chinach, jednak u nas stosunkowo niedawno zyskały na popularności… Kiełki. Świeże kiełki rozmaitych nasion obfitują w wartościowe białka, kwasy tłuszczowe Omega-3, mnóstwo witamin i minerałów, a także niezbędny w codziennej diecie błonnik. W kiełkujących nasionach uaktywniane są enzymy, dzięki czemu młode roślinki są źródłem cennych składników odżywczych w łatwo przyswajalnej przez człowieka postaci. To najbardziej życiodajne pożywienie na świecie. Kiełkujące nasiona to faza cyklu roślin, które są tak żywotne jak nigdy później. Spożywając je regularnie wzmocnimy organizm i dostarczymy sobie zastrzyku energii.

Warto samemu w prosty sposób zasiać kiełki w kiełkowniku lub po prostu w słoiku, czy na talerzu. Dostępne w sklepach lepiej wybrać te ekologiczne, wówczas mamy pewność, że są pozbawione pleśni i pestycydów.

 

6. Wygrzej się.

Kąpiel w gorącej saunie na przemian z zimnym prysznicem, to doskonały sposób na poprawę odporności. Wysoka temperatura stymuluje organizm do produkcji przeciwciał, natomiast chłodny prysznic zaraz po seansie obkurcza naczynia krwionośne, dzięki temu sprawniej działa układ odpornościowy i świetnie hartuje się organizm. Pobudzone krążenie krwi znacznie przyspiesza przemianę materii, to zaś prowadzi do zwiększonej produkcji interferonu (białka) i limfocytów, które zwalczają wirusy i bakterie chorobotwórcze.

Podsumowując, sauna oczyszcza organizm ze szkodliwych toksyn, wzmacnia odporność, hartuje, poprawia krążenie krwi, wygładza skórę, odpręża, rozluźnia i… wyszczupla 🙂 Zachęcam do cotygodniowych seansów osoby bez przeciwwskazań, tj. choroby serca czy żylaki. Dodając kilka kropel naturalnego olejku zapachowego do pomieszczenia, zafundujemy sobie dodatkowo aromaterapię 🙂

 

7. Oczyszczający koktajl.koktajl

Szklanka świeżo wyciśniętego soku do śniadania, to potężny zastrzyk energii na cały dzień. Rozmaite koktajle z warzyw i owoców podniosą odporność, gdyż dostarczą solidnej dawki witamin, pomogą oczyścić ciało z toksyn i pobudzą metabolizm.

Można dowolnie komponować pyszne napoje z warzyw i owoców, dodając aromatycznych i rozgrzewających przypraw, jak również dorzucając trochę tzw. superfoods (spirulina, chlorella, młody jęczmień, trawa pszeniczna, inne).

Poniżej podaję 3 moje ulubione koktajle.

Cytrusowy, świetny przy przeziębieniu:

  • 1 grejpfrut
  • 1 pomarańcza
  • ½ łyżeczki mielonego imbiru (lub kawałek świeżego)
  • 1 łyżeczka zielonego jęczmienia

Klasyczny, oczyszczający krew i wątrobę:

  • 1 jabłko
  • 1 marchewka
  • ½ buraka
  • ¼ łyżeczki kardamonu
  • 1 łyżeczka chlorelli

Egzotyczny, rozgrzewający:

  • krążek ananasa
  • 1 jabłko
  • ½ cytryny
  • ½ łyżeczki cynamonu
  • ½ łyżeczki nasion chia

 

8. Cudowna mikstura.

Co roku, w okresie jesienno-zimowym, pije ją cała moja rodzina (oprócz kota). Stosowana regularnie wzmacnia układ odpornościowy, pomaga zwalczyć przeziębienie czy grypę, działa jak antybiotyk.

Przepis na eliksir, który postawi Cię na nogi:

  • 3 główki czosnku (polskiego!)
  • 5 cytryn
  • ok. 10 cm korzenia imbiru
  • 200 ml miodu (najlepiej lipowy)

Do wyparzonego wcześniej słoika wrzucamy przeciśnięty przez praskę czosnek i starty imbir. Wyciskamy sok z cytryn i wlewamy do słoja. Dokładamy miód i wszystkie składniki dokładnie mieszamy. Wkładamy słoik na trzy dni do lodówki. Po tym czasie mikstura jest gotowa. Nie należy jej przecedzać. Przechowywana w lodówce zachowa swoje właściwości przez miesiąc.

miódDawkowanie:

  • dorośli – profilaktycznie 1 łyżka 1 x dziennie
  • podczas choroby 1 łyżka 3 x dziennie
  • dzieci – profilaktycznie 1 łyżeczka 1 x dziennie
  • podczas choroby 1 łyżeczka 3 x dziennie

 

 

 

 

9. Ruch nie tylko dla sylwetki.

Regularny ruch, najlepiej na świeżym powietrzu, przyczynia się do lepszego funkcjonowania naszego organizmu. Prowadzi do uruchomienia mechanizmów immunologicznych zwiększających produkcję limfocytów. Powoduje wzrost stężenia properdyny, która pomaga zwalczać bakterie pierwotniaków. Obok odpowiednio zbilansowanej diety, jest jednym z najważniejszych czynników kształtujących układ odpornościowy.

Specjaliści zalecają jogging, nordic walking czy rower. Jednak z każdej dziedziny sportu odniesiesz korzyść. Kiedy pogoda nie sprzyja możesz wybrać: aerobik, zumbę, jogę, bieżnię, pływanie czy po prostu domową gimnastykę.

Dla tych, którzy nie lubią ćwiczyć również znajdzie się alternatywa, na przykład: energiczny spacer po zakupy do sklepu oddalonego o 2 km (4 km do przodu), wieczorne wyjście z psem wydłużone choćby o 15 min (szczęśliwy pies), zamiast dojazdu do pracy – marsz (zaoszczędzone paliwo), aktywne wyjście na plac zabaw z dzieckiem (pociecha zachwycona) i wiele, wiele innych.

Ważne jest żeby dostosować aktywność fizyczną do możliwości naszego organizmu. Znajdź taką formę ruchu, która sprawi Ci przyjemność i odpręży. Endorfiny wyprodukowane podczas wysiłku wynagrodzą Ci wszelki trud poprawą nastroju i satysfakcją.

 

dynia nowa10. Rozgrzewające pokarmy.

Jesień i zima to pory roku, w czasie których nasz organizm cierpi na spadek odporności, obniżoną energię i słabe samopoczucie. Wysoka wilgotność powietrza i temperatura niczym nie przypominająca tej z Egiptu, powodują wychłodzenie organizmu. Wówczas często zaczynamy kichać, w nosie coś świszczy, a w gardle szczypie. To, czy zdołamy obronić się przed infekcją, w dużej mierze zależy od naszej diety. Ponieważ Polskę cechuje klimat umiarkowany chłodny, jedzenie, które spożywamy w okresie jesienno-zimowym powinno być natury rozgrzewającej.

Niestety w wielu domach na śniadanie królują kanapki, które są pożywieniem wyziębiającym, powodującym wychłodzenie narządów wewnętrznych, co w konsekwencji zaburza pracę organizmu.

Do produktów wyziębiających zalicza się surową wodę, wodę mineralną, piwo, sól.

Produkty wychładzające to prawie wszystkie surowe warzywa i owoce. Za wyjątkiem czosnku, cebuli, pora, mandarynek, brzoskwiń, moreli.

Na szczęście wystarczy poddać delikatnej obróbce termicznej (gotowanie, pieczenie, blanszowanie) warzywa i owoce, żeby stały się obojętne, a nawet rozgrzewające.

Dlatego też na dobry początek dnia, proponuję rozgrzewającą i wzmacniającą owsiankę, kaszę jaglaną czy omlet z warzywami.

W ciągu dnia nie zapominajmy o porządnej, ciepłej zupie. Jest ona najlepszym pożywieniem w naszym klimacie i powinna każdego dnia znaleźć się na naszym stole.

Dodając do pokarmów przyprawy tj. pieprz, imbir, cynamon, goździki czy chili jeszcze bardziej rozgrzejemy organizm i przyspieszymy metabolizm.

 

Do dzieła 🙂

Rozgrzewająca jaglanka ze śliwkami

jaglankaJaglanka na energetyczne i zdrowe śniadanie 🙂

Kiedy dzisiaj rano wyjrzałam przez okno miałam wrażenie, że termometr się zepsuł. Temperatura wskazywała +1 stopień i ani milimetra więcej 🙁 Na samą myśl, że mam zaraz wyjść z domu dostałam dreszczy. No cóż, jakoś trzeba zacząć ten dzień. Pomyślałam, że nic tak nie rozgrzeje żołądka (oprócz grzańca oczywiście 😉 ), jak pyszna i energetyczna jaglanka.

Kasza jaglana ma niezwykłe właściwości, o których niebawem napiszę, i według makrobiotyki i medycyny chińskiej dobrze jest spożywać ją codziennie, ogrzewa organizm i dodaje energii.

Składniki:

4 łyżki kaszy jaglanej

3 śliwki

200 ml gorącej wody

1 łyżeczka oleju kokosowego

¼ łyżeczki mielonego imbiru

¼ łyżeczki kardamonu

½ łyżeczki cynamonu

1 łyżeczka miodu

1 łyżeczka płatków migdałowych

Do rondelka wsyp kaszę i podpraż ją na wolnym ogniu, aż wydobędzie przyjemny zapach. Zmniejsz gaz na minimalny i zalej kaszę wodą. Przykryj i gotuj do miękkości, ok. 15 min. Nie musisz mieszać. Gdyby woda całkiem się wygotowała, możesz ją uzupełnić, pamiętając żeby była wrząca. Pod koniec gotowania wrzuć śliwki, zamieszaj, przykryj i pogotuj jeszcze 3 minuty. Po wyłączeniu gazu, do rondelka z kaszą i śliwkami dołóż olej kokosowy, imbir, kardamon i cynamon. Wymieszaj i przełóż do salaterki. Polej jaglankę miodem i posyp migdałami w płatkach.

Smacznego 🙂